Jesteśmy grupą modelarzy mieszkających w Radomiu. Zajmujemy się modelarstwem lotniczym RC (
Radio Control - zdalne sterowanie drogą radiową).
Działamy jako
GML RC Radom (
Grupa Modelarzy Lotniczych RC z Radomia) w naszym zespole od 2005 roku, chociaż indywidualnie, każdy z nas ma dłuższe doświadczenie modelarskie. Jako pojedynczy modelarze a później jako grupa, zawsze byliśmy związani amatorsko z Aeroklubem Radomskim. Do 2009 roku, korzystając z dobrze utrzymanego przez nas aeroklubowego lotniska modelarskiego, zajmowaliśmy się amatorsko akrobacją samolotową F3A.
W związku z podniesieniem naszych umiejętności lotniczych do stopnia pozwalającego na utrzymanie modelu w powietrzu przez siedem minut na pełnym gazie praktycznie w dowolnej pozycji i na dowolnej wysokości, postanowiliśmy w swoim hangarze dodać modele naszych „marzeń równoległych” czyli modele myśliwców z drugiej wojny światowej. Nieprzypadkowo wybór padł na modele w skali 1/12 . W takiej skali są modele do walk powietrznych w dosyć młodej dyscyplinie Aircombat. Dostępność wyspecjalizowanego sprzętu po niewygórowanych cenach skłoniła nas do zaopatrzenia się w pierwsze modele. Wcześniej jeździliśmy na zawody AC jako obserwatorzy. Podpatrywaliśmy, zbieraliśmy niezbędne informacje, aż w sezonie 2007 zawiązaliśmy
Eskadrę Hunters (Łowcy) i podjęliśmy pierwsze treningi małymi modelami (niekoniecznie myśliwców).
Nasz debiut to Wężykowa Wola. Były to nasze pierwsze zawody w kombacie. Jechaliśmy tam z duszą na ramieniu - i słusznie. Mieliśmy po jednym modelu ze stosunkowo słabymi silnikami 2,5ccm i zero doświadczenia. Jak to bywa ze szczęściem wtedy nas nie rozpieszczało. Problemy sprzętowe, bratobójczy kill (zderzenie myśliwców Łukasza z Andrzejem). Łukasza model po szybkiej wymianie silnika (jak wymiana kół formuły 1) walczył dalej. Krzysiek miał trzy pełne loty, ale musiał ostro wiać przed szybszymi przeciwnikami.
W sumie walczyliśmy zaciekle (sami z sobą, wiatrem i przeciwnikami), dostaliśmy baty jakich się spodziewaliśmy. Pocieszało nas tylko to, że żaden z nas nie zajął ostatniego miejsca co i tak było sukcesem. Wniosek był jeden - sprawić sobie więcej szybszych modeli i częściej brać udział w zawodach bo to najlepsza nauka. Zostaliśmy ciepło przyjęci do grona kombaciarzy i dostaliśmy od nich zielone światło do dalszych lotów w zawodach. Myślicie, że tak łatwo dostać bilet zaufania? Nic bardziej mylnego.
W roku 2010 kwestie finansowe uniemożliwiły dalszą współpracę z Aeroklubem Polskim, co w konsekwencji oznaczało zakaz wstępu na lotnisko Aeroklubu Radomskiego. Ewakuowaliśmy się więc kilka kilometrów dalej, na zapasowe lotnisko niedaleko Jedlińska. Nazwaliśmy je
„Krainą Łowców”, a jej położenie jest znane nielicznym (na chwilę obecną). Mamy piękny teren, lasek, polany - wręcz idealne warunki do ćwiczeń i rozegrania zawodów. Tylko F3A na razie się nie da trenować większymi modelami ze względu na brak równego pasa startowego. Ale po kilku porządnych koszeniach może się to zmienić. Obecny skład eskadry jest taki sam jak skład GML RC Radom.
Bez wątpienia jesteśmy prekursorami Aircombat RC w Radomiu. Poprzez ćwiczenia i udział w zawodach stale podnosimy swoje umiejętności latania. Dzięki temu my, a co za tym idzie Radom, stajemy się rozpoznawani na polskiej arenie RC.
Na razie nie mamy wyjątkowych osiągnięć w tej dziedzinie, ale trenujemy i zbroimy się sukcesywnie w miarę skromnego budżetu. Staramy się jednocześnie, mimo żenująco niskiego zainteresowania modelarstwem w Radomiu, w każdy możliwy sposób propagować modelarstwo RC oraz Aircombat, aby zachęcić do niego jak największą rzeszę ludzi i to niekoniecznie młodych. Jest ono bowiem sposobem na specyficzny rodzaj relaksu i wypoczynku połączonego ze zdobywaniem wiedzy i umiejętności technicznych w niebywale szerokim zakresie. Co dalej? Zobaczymy ! Mamy nadzieję, że spełnimy swój obowiązek obrony radomskiego nieba i godnie będziemy reprezentować nasze miasto w kategorii Aircombat II WW.